• Wpisów: 13
  • Średnio co: 93 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 14:25
  • Licznik odwiedzin: 2 644 / 1313 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
hannibal
 
Kazano im dobrze wygladać.
Kazano im uśmiechać się zawsze i wszędzie.
Kazano im traktować to co robia z pasja i co dzień sprawdzaja czy wszystko o'key.
Kazali im liczyć.
Pieniadze głównie i jeszcze "na siebie".
Udomowili zwierzę stadne tak, że powstała zbieranina samotnych okazów.
Kazali im być soba w firmowych uniformach.
Kazali im sie rozmnażać!

Kto?
Komu?
  • awatar bezznaczenia: "ludzie ludziom zgotowali ten los "
  • awatar gość: hehe jaka słodka stronka,pozdrawiam.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hannibal
 
Tli się jeszcze w człowieku nowoczesnym jakaś energia.
Oczywiście, że nowoczesny nie oznacza tu; i nigdzie; pozytywnego wydźwięku.
Energii, tej cechy nielicznych starcza już jednak jedynie na sprzeciw. Nie jest ona energia twórcza.
Zreszta nie jest to wina obecnych lecz przed i wczorajszych.
Przedewszystkim Wojna! Najstraszliwszym jej skutkiem przy całym szacunku do ofiar, jest dzisiejsza - wolność, równość, braterstwo, nie pozwalajce nikogo tknać palcem.
I jeszcze każdemu dana możliwość bycia n a  r ó w n i.
Chaos.
Chaos nie sprzyja twórczości bowiem każda twórczośc jakby nie była indywidualna, oryginalna, na przeciw; każda domaga się nagrody.

Ciekawa sprawa
Artysta jeść musi

Lecz nie o artystach tu mowa właściwie.
Chodzi o taksówkarzy i pokojówki przedewszystkim.
 

hannibal
 
I stnieje pewien przymus odczuwany nieomal przez wszystkich, który nie pozwala uznać pojęcia powszechnego szczęścia za sensowne.
Na codzień działa psychologia negacji.
Wolimy usłyszeć niesprawidliwą krytykę miast nieszczerego komplementu.
Druga bardziej bowiem unaocznia nam nasze słabości podczas gdy pierwsza wyzwala nas wolę walki. Zasila adrenaliną.
Podobnie przysługi oddane zbliżają nas do tego któremuśmy je oddali bardziej aniżeli przusługi które nam wyświadczono.
Człowiek, który nam dał coś za nic w podświadomości wyryje się jako słaby materiał na wspólnika. Kto wie czy gdy już wejdziemy z nim w układ nie będzie nadal świadczył przysług kolejnym ludziom, narażając nas na straty.
Natomiast gdy sami w y r z ą d z a m y dobro, drugi rośnie znacznie w naszych oczach. Musi być... wartościowy. Jak inaczej mielibyśmy zaksięgować czas i energię mu poświęcone.

Istnieje jeszcze przypadek świętych i misjonarzy.
Oni najrzadziej bywają bezinteresowni.
Poświęcenie ich jest zwykle inwestycją za którą; jak wierzą; czeka ich nagroda większa niż to co mogliby osiągnąć t u t a j.
  • awatar qimon: ten bóg dla którego składano te ofiary potępiał ofiary z ludzi. Tylko "jakoś" to im się zatarło..
  • awatar kallisto: a mi się wydaje, że Nietzsche gnije dawno w trumnie nie niepokojony przez nowych wyznawców. najczęściej człowiek nie chce się otaczać silnymi osobowościami. teraz nie jest pożądane być jednostką silną. istnieją dwie drogi. cwaniactwo albo słabość.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hannibal
 
"Nigdy nie zapominajcie!
Im wyżej wzlatujemy
Tym mniejsi wydajemy się

Tym co nie umieją latać"

F.W.N.
 

hannibal
 
Powszechna radość wymalowana na twarzach współczesnych niezmiennie kojaży mi się z agonią.
Zniknęła nawet rywalizacja, lepsza jedynie od obecnego bezruchu.

Nie można zabić sztuki jako, że nigdy nie ż y ł a.
Umarli jednak artyści, a ci którzy przetrwają skazani są na życie w kanałach.

Nie można zabić piękna; tak jak się nie da zabić abstraktu; niemniej staje się niewidoczne.

Nie można szukać celu!

Jednak większośc zdaje się nie dostrzegać nadchodzącego upadku ponieważ są szczęśliwi o tyle, że nic nie muszą.
Obecna hierarchia wartości staje się nazbyt czytelna.
Nie można osiągać zbyt łatwo zbyt trywialnych rzeczy w nieskonczoność.
Lecz większość powie można o ile odpowie cokolwiek słysząc, że to co posiada nie ma rzadnej wartości.

Człowiek mówi dziś o sobie i do samego siebie:
Non plus ultra!

Powodzenia, człowiecze.
 

hannibal
 
Rudra

I wyszedł z Brahmy czoła
Niczym gniewu płomień
Ponury i brutalny
Ten co od wszystkich stroni

A kiedy kogo spotka
Łuku napina cięciwę
Śmierć i choroby zsyłając
Na wszystko to co żywe


Bogowie hinduscy bardziej jeszcze niż bogowie Greków byli ludźmi choć mniej ich z wyglądu przypominali.
Samoograniczali się w stopniu w jakim tylko człowiek potrafi się ograniczać.
A ograniczenia uszczęśliwiają nas.
Zbyt dużal liczba opcji w najlepszym wypadku powoduje paraliż; przważnie jest zapowiedzią klęski.

I jeszcze bogowie są dla nas ograniczeniem.
Domykają świat zdejmując z nas przykry obowiązek stawiania pytań.
Podważać ich przez wieki było zbrodnią stąd tak wiele tak wielkich podważeń.
Gdy stałow się [podważanie] modą i oficjalną wykładnią tak zwanych intelektualistów; jak i mas; człowiek o ile chce czegoś dokonać powinien wierzyć.
Niech się nie waży przechodzić obok.

Potrzeba nam boga który by zsyłał choroby abyśmy mieli do kogo się zwrócić o ich odjęcie.

I jeszcze gdyby się dało wierzyć.
Z urzędu.
 

hannibal
 
Tak zwane wyzwania, które na codzień podejmuje człowiek niczemu przeważnie nie służą.
Tak zwane małe szczęścia służą jedynie temu byśmy odczuwali głód kiedy przeminą.
Jedynie to może być dla nich usprawiedliwieniem.
Wątpliwym.
Tak zwane lenistwo, rzadko, lecz może się okazać cechą człowieka wielkiego.
Zabiega on bowiem jedynie o rzeczy największe; patrząc na codzień z pewnym niedowierzaniem, znudzony otaczającym go światem.
Patrzy jednakbez pogardy.
Tak zwana pogarda dla rzeczywistości jest cechą dekadentów; gardzą tym czego nie mogą zdobyć z przyczyn własnej ułomności.
Wielkość nie gardzi.
Przyjmuje wszystko tak jak jest.
Nic bowiem nie może jej zagrozić.

Wieczność.
  • awatar LotarKing: Dom wariatów. Pielęgniarze usiłują spisać dane pacjenta; - Jak się nazywasz? - Jestem Napoleonem! - Skąd wiesz? - Bóg mi to powiedział! Z drugiego pokoju dalatuje ich wszystkich głos z łozka. - Ja mu nic nie mówiłem!
  • awatar takeawalk: węszę nietzsche'anistę? dobrze węszę? pozdr :)
  • awatar doctor Hannibal: Nieźle. Poniekąd.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hannibal
 
Bogowie i mesjasze są niezwykle ważni.
Ważni jako hamulce.
Są bezpiecznikami co powstrzymują nas samych przed zbyt dużym postępem.
Gwaranci Konserwatyzmu.

Zmieniają się lecz zawsze stanowią siłę wsteczną.
O tyle godną uwagi, że nie zatrzymuje prawdziwych Następców jednocześnie stopując siły tych co nie zasłużyli na uwagę.

Słabną bogowie i mesjasze.

Lud staje się nazbyt silnym.

Nadzieja jest o ile nie myśli się o niej jako o wieczności.
Nadzieja istnieje dla nas, teraźniejszych.

Możemy godnie umrzeć.

Psychologia tłumu.
  • awatar LotarKing: Na Górze Kamel stracono kiedyś 250 proroków. Zanim to się stało, stanęli do zawodów i ścigali się który z dwóch ustawionych stosów z drewna stanie pierwszy w płomieniach a stojąca woda w rowie wykipi. Pozdrawiam hannibala Lectera
Pokaż wszystkie (1) ›
 

hannibal
 
Fragment rozmowy z Karolem Kotem, najokrutnieszym mordercą jakiego poznała Polska. Człowiek bez jakichkolwiek skrupułów. Prawdziwy potwór. Poniekąd dziecko wojny, pierwsze powojenne pokolenie, które będąc jednocześnie blisko tamtych wydarzeń nic o nich nie wiedziało ze względu na milczenie tych co wojnę widzieli.

Ku przestrodze.


- Miał Pan też wiele szczególnych upodobań.

- Widzę, ze coś Pan wie o tym, więc w skrócie. Przyjemność sprawiał mi widok zarzynanych zwierząt i ich rozbierania. Z rodzicami jeździłem na wakacje do Pcimia (to taka dziura pod Myślenicami). Było nudno, chodziłem więc do tamtejsze] rzeźni i asystowałem przy zabijaniu cieląt. Lubiłem ten widok i w końcu zasmakowałem w cieplej krwi. Piłem krew z cielęcia i wieprza. Dawali mi rzeźnicy, ile chciałem. Wiedziałem, ze ich to bawiło, i dziwili się mi, a ja z tego korzystałem. Zabijałem potem żaby, kury, gawrony, krety i cielęta. Matka o tym nic nie wiedziała, a dla niepoznaki odmawiałem jej zabicia ryby czy drobiu na obiad, choć to powstrzymywanie się dużo mnie kosztowało, bo przecież tak lubiłem wydłubywać oczy ptakom, pruć ich flaki i lizać krew. Inne upodobanie to namiętne rysowanie noży, gilotyn, szubienic i broni palnej. Gdy wiatrówkę miałem w domu, strzelałem do książek, do mięsa, które matka przynosiła na obiad, aby zbadać energię i siłę pocisku. Dobrze operowałem nożem. Nosiłem go zawsze ze sobą. Wiele ćwiczyłem, np. refleks wyrabiałem sobie, uderzając nożem między swoimi rozłożonymi palcami Doszedłem do takiej wprawy, że przebijałem na wylot 3 cm deskę. Bardzo lubiłem niszczyć bilon. Miałem tego całą kolekcję. Rzucałem nożem do kart od gry - zawsze wybierałem na ofiary damy. Od czwartej klasy ćwiczyłem karate. Zbierałem też truciznę, bo to przecież jeden z rodzajów broni wojskowej. Miałem także proch strzelniczy.

(...)

- Przyzna Pan, że nie było to normalne zachowanie, czy spotykały Pana za to jakieś przykrości?

- Na początku „budy” może tak, ale później - niechby się jakiś znalazł. Choć już w II klasie, gdy pobił mnie silniejszy Janusz, nie dałem za wygraną, wyciągnąłem nóż i zraniłem go w rękę. Już od wtedy wiedzieli, że ze mną to nie przelewki. Wiedzieli, że jestem silny, na ich oczach przebijałem nożem ławki i rzucałem nim celnie, czego oni nie potrafili. W związku z moimi licznymi upodobaniami różnie mnie nazywali. Przede wszystkim byłem określany jako "Lolo" lub "Lolek", do tego dodawali "rozpruwacz", "krwawy" "erotoman", "wariat", "benzyna". Sam nazywałem siebie: "Lolo-rozpruwacz", "Lolo-pirotechnik", "Anastazja" i "AI Capone". Mnie to nie obrażało, no może poza przezwiskiem "Lolo-donosiciel", choć była to prawda.

(...)

- Ciekaw jestem Pana poglądów i rozumienia pewnych pojęć i zjawisk; czy wie Pan, że morderstwo jest czynem potępianym?

- Wiem dobrze, o ile pamiętam, to kodeks zakazuje takiego rozstawania się ludzi z życiem.

- Jak Pan ocenia swoje czyny?

- Nie mam i nie miałem żadnych obiekcji moralnych.

- Co to w takim razie jest postępowanie etyczne, zgodne z moralnością?

- Według mnie jest to takie postępowanie, które sprawia przyjemność, które odpowiada człowiekowi. Co jest przyjemne, to jest moralne. Jeśli wiec mnie sprawiało satysfakcję i zadowolenie zgładzanie ludzi, to było to postępowanie zgodne z moją moralnością. Byłem oburzony, gdy rodzice komentowali opisywane w gazetach wypadki mordu i mówili, że robi to drań. Ja siebie nie uważam za drania. Drań to taki, który jest pijakiem, złym człowiekiem. Ja zaś uważam siebie za dobrego człowieka. Dokonywane przeze mnie mordy to była moja prywatna sprawa. Byłbym złym człowiekiem, gdybym pił wódkę i zadawał się z prostytutkami. Można więc być mordercą i zarazem dobrym człowiekiem, tak jak ja.

(...)

- A ból i cierpienie?

- Samo cierpienie jest pięknem, a zadawanie komuś bólu lub cierpienia jest dziełem sztuki, a nie każdy to potrafi.

- Pana credo życiowe?

- Powiem krótko: zabijać i pić krew ofiar, niszczyć ludzi i ich majątek.

(...)

- Czy współczuł Pan ofiarom, tym które przeżyły, one przez wiele miesięcy walczyły ze śmiercią, cierpiały?

- Uczucie współczucia znam dobrze, ale jeśli komuś współczułem, to tylko sobie. Nigdy nie przyszło mi na myśl, że należy współczuć ofiarom czy ich rodzinom. Cieszyła mnie moja robota, krew, śmierć, cierpienie ofiar i to było najważniejsze. Powiem więcej, gdy się dowiedziałem, że niektórzy wylizali się z moich uderzeń, to byłem zły na siebie, że mogłem tak spartaczyć robotę.

(...)


wszystkie fragmenty pochodzą z:
zbrodnia.of.pl
  • awatar doctor Hannibal: Gdyby to był sadyzm... Dziękuję, za książkę.
  • awatar END !: "Co jest przyjemne, to jest moralne. Jeśli wiec mnie sprawiało satysfakcję i zadowolenie zgładzanie ludzi, to było to postępowanie zgodne z moją moralnością. " - a wiec taraz ja go okalecze, wchodząc w jego moralnosc i nie bedzie mógl miec do mnie o to pretensji. a jesli bedzie mial ? to bedze hipokrytą.
  • awatar doctor Hannibal: Racja. Lubią Ból, nie ważne kogo się tyczy. Hipokryzja jest pojęciem. Pojęcia tworzą zwykli ludzie. Kiedy przychodzi do spraw najwyższych, pojęcia tracą sens.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

hannibal
 
Aby coś mogło zostać zbudowane inne należy wyburzyć.
Nie rozumieją tego ludzie dzisiaj.
Stąd chmurodrapne budowle. I wiele innego.

Świat oczyszczał się na bierząco dopóki człowiek nie nauczył się konserwować swoich wyrobów.
Wówczas świat zmuszony został do urzycia bardziej adekwatnych środków.


Manu, syn Wiwaswata myjąc ręce w strumieniu znalazł rybkę co przemówiła do niego:
- Daruj, a uratuję ciebie.
- Od czego?
- Nadejdzie potop co wszystkie zmyje stworzenia.
- Lecz jak ja cię mam uratować?
- Nam, rybom pókiśmy małe zewsząd śmierć grozi. Małą połyka większa. Umieść mnie w słoju, a gdy uroznę wykop staw, a gdy urosnę jeszcze wpóść mnie do morza.
I zrobił tak Manu jak ryba kazała i wpóścił ją wreszcie do morza. A ryba tak rzecze:
- W roku takim a takim potop nadejdzie. Zbuduj okręt i czekaj a ja cię uratuję.
Kiedy mu ryba wskazała zbudował okręt na którym się schronił, a towarzyszyło mu siedmiu mędrców, synów Angirasa. I zabrał ze sobą Manu nasiona roślin co porastały ziemię. A ryba przybyła tak jak obiecała i pociągnęła okręt przez rozszalałe wody. Wiatry rozszalałe statkiem rzucały po ogromnych falach. Lecz ryba płynęła i poniosła statek do wielkiej góry zwanej Himalaja. I powiedziała do Manu:
- Przywiąż statek do drzewa i schodź stopniowo jak woda będzie opadała.
Manu posłuchał ryby jak i wcześniej jej słuchał. Wody zabrały całe stworzenie. Lecz pozostał [Manu] by świat zacząć od nowa.


Nie można odmówić Hindusom poetyckości.
Nie można nie dostrzec jak małą wagę w porównaniu z opowieściami judeo-chrześcijańskimi przykładają do przyziemnych szczegółów.
Wiedzieli, że wydarzenia mają miejsce w kręgu.
U nas potrzeba dowodu.

Zbyt dobrze już konserwujemy to co wydaje się nam ważne z tego tylko powodu, że pochodzi od nas samych. Natura mści się, niespiesznie.
Użyje adekwatnych środków.
 

 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.